Z pktu widzenia analizy procentowe porównywanie rok rocznie deficytu wobec siebie jest trochę bez sensu, bo w każdym roku jest inny budżet, inny wzrost PKB itd. Bezwzględne porównywanie względem wielkości budżetu, lub choćby kwotowo jest o wiele lepsze, bo nie zaburza ogólnego obrazu. W statystykach łatwo zauważyć, że wysokość deficytu w danym roku jest proporcjonalnie odwrotna do dynamiki wzrostu PKB http://forsal.pl/artykuly/396596,polski_deficyt_budzetowy_spadnie_ponizej_3_proc_pkb_w_2012_roku.html
Kolejna rzecz, że dane te są już dość nieaktualne, bo sprzed dwóch lat. Ostatecznie w 2010r. deficyt był niższy niż w 2009r.
Nie mniej jednak pokazuje to problem rosnącego zadłużenia naszego kraju, w ciągu ostatnich 10 lat koszt obsługi długu publicznego wzrósł dwukrotnie…
Z pktu widzenia analizy procentowe porównywanie rok rocznie deficytu wobec siebie jest trochę bez sensu, bo w każdym roku jest inny budżet, inny wzrost PKB itd. Bezwzględne porównywanie względem wielkości budżetu, lub choćby kwotowo jest o wiele lepsze, bo nie zaburza ogólnego obrazu. W statystykach łatwo zauważyć, że wysokość deficytu w danym roku jest proporcjonalnie odwrotna do dynamiki wzrostu PKB
http://forsal.pl/artykuly/396596,polski_deficyt_budzetowy_spadnie_ponizej_3_proc_pkb_w_2012_roku.html
Kolejna rzecz, że dane te są już dość nieaktualne, bo sprzed dwóch lat. Ostatecznie w 2010r. deficyt był niższy niż w 2009r.
Nie mniej jednak pokazuje to problem rosnącego zadłużenia naszego kraju, w ciągu ostatnich 10 lat koszt obsługi długu publicznego wzrósł dwukrotnie…